„Panie, nasz Boże, święty Józef wiernie służył Twojemu Synowi narodzonemu z Maryi Dziewicy, spraw, abyśmy za jego przykładem z czystym sercem pełnili służbę przy Twoim ołtarzu”. (modlitwa nad darami)
Są w roku dwa dni, kiedy oddajemy cześć św. Józefowi: 19 marca – i obchodzone 1 maja wspomnienie św. Józefa, robotnika. Sama liturgiczna hierarchia tych dni wskazuje, że ważniejsze jest to, kim św. Józef jest, niż to, co robi. Możemy uczyć się od niego gotowości korygowania pod wpływem Bożego objawienia naszych życiowych planów, aby nie realizować własnych pomysłów na życie, lecz Bożą wolę.
Ewangeliści nie zapisali żadnego słowa św. Józefa. Nie wiemy też, jakimi słowami wyznał miłość Maryi. Ale sporo możemy wyczytać między wierszami. Wpierw poznajemy Józefa dzięki rozterkom, jakie przeżywał, kiedy zorientował się, że jego Oblubienica oczekuje narodzin Dziecka. Z kolei Józef jawi się jako silny mężczyzna gotowy do poświęceń. Św. Józef nie dezerteruje w obliczu wydarzeń, których po ludzku nie rozumie. Jest otwarty na Boże natchnienie i anielskie zwiastowanie podobne do tego, jakie miała Maryja. Z tą różnicą, ze Maryja poczęła Jezusa w swoim sercu oraz łonie, a on tylko w sercu. Jest tez obecny na kolejnych etapach życia Maryi i Jezusa. Miłość zatem potwierdził życiem.
Św. Józef jako Oblubieniec Maryi zaprasza wszystkich mężczyzn do naśladowania jego oblubieńczej i ojcowskiej. Dotyczy to zarówno mężczyzn żonatych, jak i żyjących w celibacie oraz samotności. Św. Józef pokazuje nam swoją postawą, że prawdziwy mężczyzna ma serce obecne przy Bogu, ręce przy pracy, a język za zębami. Dobrze, żeby w swoim sercu miał także Maryję, a mężczyzna żonaty – swoją wybrankę.
Patrząc na św. Józefa, możemy się od niego uczyć prostoty i cichości, poddania i posłuszeństwa Bogu, uczciwości i prawości w życiu, cierpliwości i stałości, stawania się wielkim i świętym przez te małe, codzienne trudy, wysiłki i pokonywanie przeszkód pochodzących z zewnątrz, ale i swoich własnych słabości i ograniczeń.
Dodaj komentarz