3. NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU – 23.03.25 r.

„Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł…. Wytnij  go, po  co jeszcze ziemię wyjaławia ? Lecz on mu odpowiedział: Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli  nie, w przyszłości możesz go wyciąć”.  por. Ew. Łk 13, 1-9).

W życiu nie wszystko zależ od nas, a osiąganie trwałych wartości wymaga czasu.  Św. Augustyn pisał: „Cierpliwość jest towarzyszem mądrości”. Cierpliwość to zatem cnota ludzi dojrzałych. Zazwyczaj zdobywamy ją w miarę nabierania życiowych doświadczeń, w tym także dzięki mądrze przeżytym kryzysom i porażkom. 

W 3. niedzielę Wielkiego Postu Jezus zachęca nas, abyśmy podpatrywali przyrodę oraz pracę ogrodnika zatroskanego o winnicę z zasadzonym w niej drzewem figowym i w ten sposób uczyli się cierpliwości. Właściciel winnicy jest przekonany, że drzewo figowe nie nadaje się na roślinę ozdobną. Skoro nie przynosi owocu, to tylko ziemię wyjaławia i kwalifikuje się do wycięcia.  Ciekawe tez, że figowiec rośnie w winnicy ?  Odnosząc to drzewo do nas, możemy być pewni, że Bóg najlepiej wie, gdzie nas posadzić. Wie także, jakie zadania nam w życiu  wyznaczyć. Dzięki temu, że to nie ludzie decydują o chwili wycięcia ewangelicznego drzewa, rosną również nasze  szanse na owocowanie, na nawrócenie.

Jezus ostrzega nas przed zbyt pochopnym  wydawaniem  sądów, opinii, rozwiązań, tzw. złotych środków. Uczy nas pokory wobec zaistniałej sytuacji. Bardziej zaufania niż bycia fałszywym prorokiem lub sędzią. Czy zawierzam Bogu swoje życie ? Czy ufam Jego świętej woli ?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*