„Daj Mi pić” (J 4,7)
Dzisiejsza Ewangelia opowiada o niezwykłym spotkaniu przy studni. Jezus Chrystus rozmawia z Samarytanką – kobietą, którą inni omijali, oceniali, a może nawet odrzucali. A jednak dla Jezusa ona nie jest „kimś z marginesu”. Jest kimś ważnym.
1. Bóg przychodzi do nas w zwyczajności
Studnia. Codzienność. Zwykły dzień.
To właśnie tam dochodzi do spotkania, które zmienia życie.
Często myślimy, że Boga trzeba szukać tylko w kościele, na rekolekcjach czy w wyjątkowych momentach.
A On przychodzi do nas:
– w pracy
– w szkole
– w rozmowach
– w codziennych obowiązkach
Pytanie brzmi: czy ja Go tam zauważam?
2. Każdy z nas czegoś pragnie
Jezus mówi o „wodzie żywej” – o czymś, co naprawdę zaspokaja pragnienie serca.
Bo każdy z nas czegoś szuka:
– miłości
– akceptacji
– sensu
– spokoju
Problem w tym, że często próbujemy „gasić pragnienie” tym, co daje tylko chwilową ulgę: lajkami, opiniami innych, sukcesem, rozrywką.
A Jezus mówi jasno: „Kto napije się wody, którą Ja dam, nie będzie pragnął na wieki”
3. Bóg zna prawdę o nas – i nie odchodzi
Rozmowa schodzi na trudne tematy. Jezus pokazuje Samarytance prawdę o jej życiu.
Ale nie po to, żeby ją zawstydzić.
Po to, żeby ją uzdrowić.
To ważne:
Bóg zna nas takich, jacy jesteśmy naprawdę – z naszymi błędami, historią, słabościami…
i mimo to zostaje.
4. Spotkanie, które zmienia wszystko
Ta kobieta przyszła po wodę… a wróciła odmieniona.
Zostawiła swój dzban i pobiegła do innych, by powiedzieć:
„Spotkałam kogoś, kto powiedział mi całą prawdę o mnie”.
Prawdziwe spotkanie z Bogiem zawsze prowadzi do zmiany – i do dzielenia się tym z innymi.
Na ten tydzień – konkret:
Zatrzymaj się choć raz dziennie i zapytaj siebie:
„Czego ja tak naprawdę szukam?”
I spróbuj powiedzieć w modlitwie:
„Jezu, daj mi tej wody, która naprawdę daje życie”.
Bo może nie chodzi o to, żeby mieć więcej…
ale żeby w końcu przestać szukać tam, gdzie nigdy nie znajdziemy.
Dobrego i głębokiego przeżywania Wielkiego Postu!
Diakon Mariusz
Dodaj komentarz