NIEDZIELA PALMOWA , czyli MĘKI PAŃSKIEJ – 29.03.26 r.

„Wszechmogący, wieczny Boże, uświęć + te gałązki  swoim błogosławieństwem + i spraw, abyśmy idąc z radością za Chrystusem Królem, mogli przez Niego dojść do wiecznego Jeruzalem”

Królewski wjazd  Jezusa do Jerozolimy, to chwila triumfu, uniesienia, uwielbienia. Z radosnym wołaniem ’HOSANNA ! ”  wchodzimy w Wielki Tydzień – czas, w którym przeżywamy  największe tajemnice naszej wiary. Wkrótce  rozlegną się okrutne  okrzyki ’UKRZYŻUJ GO !”.  Razem z naszym Zbawicielem przejdziemy  drogą męki. Staniemy pod krzyżem. Zmartwychwstały i otoczony chwałą Chrystus przeprowadzi nas ze śmierci do  życia.

Warto zwrócić uwagę na to, jak wielką rolę w opisie męki Pańskiej odgrywają różnego rodzaju ubrania, tkaniny, zasłony: arcykapłan rozdzierający swoje szaty,  żołnierze rzucają losy o szaty Jezusa, zasłona świątyni  rozdzierająca się na pół po Jego śmierci. Odarcie z szat to odsłonięcie, zerwanie ostatniej, cienkiej zasłony, broniącej kogoś przed całkowitym wydaniem na widok innych. Odzieranie z szat samego Jezusa w jedno z wielu upokorzeń, które musiał  znieść przed śmiercią. Ale można je też zrozumieć symbolicznie, jako ostatni akt objawienia, odsłonięcia się Boga przed człowiekiem, w człowieczym ciele.  Czasem patrzy się na mękę Pańska jako na moment,  w którym prawda o Bogu ulega zaciemnieniu, a zapisane przez ewangelistę Jana słowa: „Kto  Mnie widzi, widzi także i Ojca”  (J 14,9) przestają już obowiązywać. Jest  jednak odwrotnie – krzyż nie jest ostatecznym zaciemnieniem, ale właśnie ostatecznym objawieniem prawdy o Bogu.

Zarówno u  ewangelisty Marka, jak i u Mateusza, odpowiedzią na wołanie: „Boże mój, Boże…” i na ostatni przedśmiertny okrzyk Jezusa, nie jest głucha cisza, ale rozdarcie się na pół  zasłony, która w świątyni jerozolimskiej broniła dostępu do miejsca najświętszego, naznaczonego obecnością Boga. Ludzie spragnieni sensacji za zasłoną zobaczą tylko pustkę. Człowiek, który będzie szedł  za Chrystusem, znajdzie także w dzisiejszym świecie, drogę do Ojca, który tak bardzo umiłował świat, ze dał swojego Syna Jednorodzonego. Ten Syn „nam zapoczątkował nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje”  (Hbr 10, 20).

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*