WIELKI CZWARTEK odkłada proste fiolety., szaty smaku. Radośnie stroi się w biel i złoto, by dziękować Bogu za ustanowienie dwóch najpiękniejszych i najtrudniejszych sakramentów; EUCHARYSTII i KAPŁAŃSTWA. Początek i koniec wyjątkowego dnia rozświetlają światła porannej i wieczornej Mszy. Pierwsza (Msza Krzyżma świętego) gromadzi kapłanów w katedrze wokół biskupa, stając się ikoną braterstwa, jedności i harmonii posług i charyzmatów. Biskup dokonuje konsekracji świętych olejów, którymi będą posługiwać się kapłani w świątyniach parafialnych.. Podczas wieczornej Eucharystii (Msza Wieczerzy Pańskiej) proboszcz obmywa nogi 12 wybranym mężczyznom. To doroczne przypomnienie wstrząsającej pokory Jezusa, ale przede wszystkim naglącej potrzeby duchowego oczyszczenia: „Jeśli cie nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną”, zasługuje z naszej strony na determinację i zakłopotanie nie mniejsze od Piotrowego; „Panie, nie tylko nogi, ale i głowę, całego mnie umyj”. Jeden z Dwunastu nie poddał się oczyszczeniu, dlatego atmosferę miłości nagle, jak błyskawica, rozdarły słowa skargi; „Jeden z was Mnie zdradzi…”. Apostołowie struchleli ! Również uroczysty i kojący przebieg liturgii zostaje przerwany. Obnaża się ołtarz, przewraca lichtarze, milkną dzwony i muzyka. Obnaża się ołtarz, przewraca lichtarze, milkną dzwony i muzyka. W procesji zanosi się Jezusa w Hostii do ciemnicy, karceru, w którym Król Miłości oczekiwał na najbardziej niesprawiedliwy proces i wyrok . W cichej adoracji warto modlić się z Piotrem; „Jezu, umyj mnie, Jezu, oczyść mnie całego…”
Dodaj komentarz